Pasja

Blog: Merchandising - szatańska sztuczka ?

26-01-2009

W związku z gorączką świąteczną, a  potem  poświątecznymi wyprzedażami, nie sposób było się nie przyjrzeć temu corocznemu zjawisku. Programy telewizyjne, aż huczały od reklam "Wielkie promocje!", "Olbrzymie wyprzedaże!", "Super okazja!", "2 w cenie 1!" – skąd my to znamy?!
I tak się dzieje co roku! Rok w rok te same „chwyty reklamowe”, promocje i degustacje – każdy z nas jest przecież tego świadomy. Jednak przysłuchując się wypowiedziom odnieść można wrażenie, że po powrocie do domu, każdy jest niesamowicie zdumiony, ile niezaplanowanych  rzeczy zdołał przynieść do domu. Jak się to mogło stać, że wracamy z dodatkową torbą zakupów?

Bardzo często w takich sytuacjach ludzie obwiniają twórców reklam, właścicieli sklepów i merchandiserów za wszelkiego rodzaju  „sztuczki”, przez które zostali złapani w pułapkę. Ale czy to jest do końca uzasadnione?

Wszystko tak naprawdę rozbija się o rozumienie Klienta - kim tak naprawdę jest Klient?
Myśląc o nim, często umyka naszej uwadze fakt, że nie jest on bezmyślną istotą snującą się po labiryncie przestrzeni handlowej. Klient myśli i ma jakieś bardziej lub mniej sprecywonane potrzeby, które pragnie zrealizować w danym miejscu.

Nie da się ukryć, że rolą sprzedawcy jest sprzedanie jak największej ilości towarów, bo przecież wtedy zarabia. Natomiast dla Klienta najważniejsza jest, nie tylko cena produktu  jak się stereotypowo uważa, ale ich jakość, atmosfera zakupów czy  „przejrzystość” asortymentu. Klient lubi jak oszczędza się jego czas, czyli tak eksponuje się produkty, aby z łatwością mógł je znaleźć.  Nieprzyjemna atmosfera, chaos i bałagan w sklepie, nieprzytulne wnętrze,  poczucie braku świeżości i obfitości w danej przestrzeni handlowej, wpływają ujemnie na samopoczucie Klienta, który przebywając w takim otoczeniu nie poleci go nikomu a wprost przeciwnie - zniechęci innych.

Zatem jaką rolę spełnia merchandising? Czy jest to manipulacja  czy wywieranie wpływu? Merchandising daje obopólne korzyści -  Sprzedawcy i Klientowi. Dzięki nowoczesnym technikom merchandisingowym i znajomości psychologii Klienta, jesteśmy w stanie tak zaaranżować przestrzeń handlową, aby sytuacja zakupów była kojarzona z czymś przyjemnym, a Klient, miał poczucie, że to właśnie u nas chce dokonywać zakupów.

Niewątpliwie droga do zmiany stereotypów postrzegania merchandisingu (zwanego magicznymi sztuczkami, złośliwą manipulacją czy trikami szatańskimi) nie będzie łatwa. Ale warto pokazywać na czym polega kultura i filozofia merchandisingu, jako narzędzia ułatwiającego nie tylko pracę i zyski sprzedawcom, ale przede wszystkim ułatwiającego zakupy Klientowi.

A.M.

 

0 Komentarz
Dodaj komentarz
Captcha