Blog: Ile dajemy drugiemu człowiekowi poczucia ważności?
Każdego dnia każdy z nas ma wiele potrzeb. Począwszy od bezpieczeństwa, jedzenia, zdrowia, snu poprzez miłość, pieniądze aż do poczucia ważności.
Pożądanie bycia zauważonym i docenionym towarzyszyło, towarzyszy i będzie nam towarzyszyć na wielu płaszczyznach naszego życia. Wkomponowane jest w nasze relacje z rodzicami, dziećmi, rodzeństwem, przyjaciółmi, współpracownikami, przełożonymi, podwładnym i tak naprawdę z każdym nowo poznanym człowiekiem.
Kto z Nas nie lubi być chwalonym czy nagradzanym przez rodziców, rodzeństwo dobrym, szczerym, płynącym prosto z serca słowem: „Dobrze się spisałeś!”, „Dziękuję za…!”, „Gratuluje, jestem z Ciebie dumny!”, „Wykonałeś dużo świetnej i wymagającej od Ciebie zaangażowania pracy!”, „Doceniam to”, „To był bardzo dobry pomysł”, „Pyszne”…itp.
Odnośnie słowa „pysznie” czy „dziękuję za…” chcę podzielić się z Wami historią z mojego domu rodzinnego.
„Pewnego pięknęgo popołudnia, kiedy po treningu wróciłem do domu zmęczony i głodny wbiegłem od razu do kuchni i przeżyłem szok, ponieważ ujrzałem puste garnki. Zaraz po mnie wszedł tata i ze zdziwienia otworzył usta.
Po chwili zapytał mamy: „Co dzisiaj na obiad?” a mama odpowiedziała: „język i zęby”
Tata: „Dlaczego?”
Mama: „Ponieważ od ponad pół roku czuję się niedoceniana, nie słyszę dziękuję, że było pyszne, smaczne itd.”
Zakorzenione w Nas nawyki w domu rodzinnym, wpajane przez najbliższe otoczenie mają duży wpływ na przyszłe obszary naszego życia. Chcę podkreślić w tym miejscu, że szczególnie jeden z nich to: dostrzeganie i zainteresowanie drugim człowiekiem.
Często rozmawiając z uczestnikami szkoleń i ze swoimi przyjaciółmi, zauważyłem bardzo często powtarzajace się zachowanie. Mówienie dużo o sobie samym, o swoich sukcesach i nowych zdobyczach materialnych. Wielokrotnie przytakiwałem, aktywnie słuchałem przez 15 – 20 minut trwania monologu, po czym przekazywałem świadomie jedno zdanie: „U mnie wszystko w porządku” (skierowane do przyjaciół) a do uczestników szkoleń: „dzięki tej rozmowie i rozwijaniu nawyku mówienia tylko o sobie dowiedziałeś się bardzo dużo o swoim kontrachencie, partnerze biznesowym, koledze z biurka obok. Na pewno nie wpłynie to pozytywnie na zbudowanie relacji”.
Padały dwie wersje odpowiedzi: jedna był w formie tłumaczenia się – „No tak, ja tylko mówiłem, ale to było ważne…”, „Wiem, że ja tak zawsze, ale…”
Natomiast druga była w formie szoku – „O kurczę (wersja złagodzona) faktycznie mało wiem lub nic nie wiem o swoim szefie, przyjacielu, czy nawet małżonku, dziecku!”.
Zazwyczaj nie wykazujemy zainteresowania drugim człowiekiem poprzez zadawanie pytań, pozwalających otworzyć się drugiej stronie. Nie dajemy możliwości podzielenia się radością czy mozliwości pochwalenia się swoimi sukcesami. Zapominamy również o docenieniu drugiego człowieka ciepłym słowem – przecież to oczywiste, że: jest fajnie, jestem z Ciebie dumny, jesteś fantastycznym człowiekiem. Dlaczego za każdym razem mam Ci to mówić!?
Wykształcenie w sobie nawyku ofiarowania poczucia ważnosci drugiemu człowiekowi oraz pielęgnowanie tego zachowania powinno być jak wiatr dla żaglówki lub jak pierwszy bieg w samochodzie. Bez nich będziemy się męczyć, będziemy stać w miejscu, czyli tak naprawdę oddalać się od budowania relacji i szczęścia z każdym człowiekiem.
Warto w sposób szczery i uczciwy okazywać UZNANIE, ponieważ ten kto potrafi to robić, będzie miał za sobą cały świat. Natomiast kto nie będzie pracować nad tą umiejętnością będzie „wędrować” sam.
P.F.



